Strona główna

         W dniach 17 i 18 lipca 2010r. w Gibach odbył się zlot harcerski ZHP Chorągwi Białostockiej połączony z obchodami
65 Rocznicy Obławy Augustowskiej, w wyniku której bez wieści zaginęło sześciuset działaczy podziemia niepodległościowego. Głównym punktem uroczystości 18 lipca 2010 r. była msza św. w miejscu symbolicznej mogiły ofiar obławy, odprawiona został pod przewodnictwem biskupa ełckiego Jerzego Mazura. Następnie odbył się Apel Poległym i wystrzelone zostały honorowe salwy. W uroczystościach wzięli udział m in. przedstawiciele rodzin osób zaginionych, przedstawiciele władz państwowych, samorządowych i kościelnych. Podczas obchodów naszą organizację reprezentowała Druhna Naczelnik Związku Harcerstwa Polskiego hm. Małgorzata Sinica wraz z członkinią GK ZHP hm. Emilią Kulczyk. Zapalono symboliczne znicze i złożono kwiaty pod pomnikiem poległym.
         Uroczystości zakończyliśmy wspólnym zdjęciem z biskupem ełckim Jerzym Mazurem i druhną Naczelnik hm. Małgorzatą Sinicą. Na stadionie czekał na nas polowy obiad, prawdziwa wojskowa grochówka. Uczestnicy otrzymali pamiątkowe plakietki.
        W Gibach nasza chorągiew reprezentowało wraz z Komendantem hm. Andrzejem Bajkowskim 150 osób z następujących środowisk min. z Lipska , Nowego Dworu, Kuźnicy i Białegostoku - 6 LDH SG drużynowi: pwd. Bożena Zaniewska,
pwd. Leszek Zaniewski i pwd. Elżbieta Bielawska, 4 NDHSG drużynowy phm. Janusz Bielawski, 7 KDH drużynowy
hm. Jerzy Gimier, 56 BDSh i 156 BDW drużynowa pwd. Magdalena Duszyńska.
         18 lipca dołączyły do nas dwie drużyny z obozu harcerskiego w Stańczykach -29 BDH drużynowa: pwd. Angelika Witkowska i Ula Cimoch oraz 93 BDH drużynowa pwd. Joanna Ossowska.
        Na zlocie harcerskim nie zabrakło również odpoczynku. Pierwszego dnia drużyny spędziły popołudnie na plaży jeziora Pomorze. Były kiełbaski z ogniska, łabędzie nad jeziorem i dużo słońca.
        Wprowadzeniem uczestników w obchody Obławy Augustowskiej była wieczornica przygotowane m in. przez siostrzeńca p. Kucharzewskiej – jednej z poległych ofiar tamtych dni. Tego wieczoru harcerze zapalili w hołdzie sześćset zniczy, ustawiając je wokół wzgórza. Drużyna z Lipska zaprezentowała cykl pieśni harcerskich i patriotycznych. W takiej zadumanej atmosferze położyliśmy się spać.
       Serdecznie dziękujemy wszystkim harcerzom i harcerkom za godną postawę podczas obchodów oraz gratulujemy wzorowego umundurowania w drużynach.


                                                                                                    Informacje zaczerpnięto ze strony ZHP Chorągiew Białostocka

                                                                                                        

W dniach dh17 i 18 lipca 2010r. w Gibach odbył się zlot harcerski ZHP Chorągwi Białostockiej połączony z obchodami 65 rocznicy Obławy Augustowskiej. Reprezentacja naszej drużyny była wyjątkowo liczna – Druh Janusz, druhna Ela i ja. Ale nie liczy się ilość, a jakość, więc i tak byliśmy pełni entuzjazmu i bawiliśmy się świetnie.
     17 lipca po południu wsiedliśmy do autobusu razem z 6 LDHSG „Żubry”. Po sprawdzeniu obecności ruszyliśmy do Gib. W drodze było dużo śpiewania, atmosfera była wesoła, więc kiedy dotarliśmy na miejsce, nasz entuzjazm był jeszcze większy niż na początku. Rozstawianie namiotów poszło nam sprawnie
i szybko dzięki wzajemnej pomocy. Kiedy obozowisko było już gotowe do użytku wzięliśmy ręczniki i poszliśmy nad jezioro. Dzień był piękny i gorący – szkoda by było go zmarnować na siedzenie w namiotach, jeśli była możliwość ochlapania się nagrzaną letnim słońcem wodą J Po powrocie była kolacja – kiełbaski z ogniska, jogurty, serki itd., tak żeby każdy mógł znaleźć dla siebie coś smacznego.
      Później przebraliśmy się w mundury i udaliśmy się na wzgórze, będące symboliczną mogiłą ofiar Obławy Augustowskiej. Odbyła się tam wieczornica, która przybliżyła nam okoliczności zbrodni sprzed 65 lat. Słuchając wierszy i piosenek mogliśmy głębiej zastanowić się nad tym, jaka tragedia spotkała ofiary Obławy, a także ich rodziny. W tym refleksyjnym nastroju rozpoczęliśmy ustawianie sześciuset czerwonych zniczy. Po jakimś czasie całe wzgórze migotało setkami małych światełek – efekt był imponujący, trudny nawet do opisania słowami. Przy świetle zniczy wysłuchaliśmy piosenek harcerskich i patriotycznych przygotowanych przez 6 LDHSG „Żubry”, a następnie utworzyliśmy krąg, żeby zakończyć ten dzień Iskierką.
      W nocy było dość ciekawie, chociaż wszyscy powinniśmy iść spać od razu po powrocie z wieczornicy. I teoretycznie poszliśmy. xD
      Następnego dnia, po pysznym śniadaniu, znowu skierowaliśmy się w stronę wzgórza na uroczystą mszę świętą, odprawianą przez biskupa ełckiego Jerzego Mazura w intencji ofiar Obławy Augustowskiej, oraz Apel Poległym. Oprócz nas pojawiło się tam wiele osób, pragnących uczcić pamięć ofiar. Podczas uroczystości część z nas pełniła warty i była w pocztach sztandarowych. Musieliśmy się często zmieniać, bo temperatura była tego dnia wyjątkowo wysoka.
      Po zakończeniu wszystkich uroczystości i zrobieniu zdjęć pamiątkowych udaliśmy się na stadion, gdzie czekał na nas polowy obiad – grochówka. Mieliśmy nadzieję na kąpiel w jeziorze, ale niestety pogoda nam się popsuła i musieliśmy szybko się spakować i złożyć namioty, żeby zdążyć przed deszczem. Udało się – kiedy pierwsze krople spadły na ziemię, siedzieliśmy już w autobusie, spakowani i gotowi do drogi.
       Zlot był krótki, ale udany. Szkoda, że nie zostaliśmy w Gibach jeszcze przez kilka dni… Ale następnym razem to nadrobimy J
                                                                                                                                                                                                                           dh. Diana N




Biwak szkoleniowy-wypoczynkowy w Kamiennej Nowej 4-8.07.2010

DNI NOWEGO DWORU 2010
 



LIPCOWA NOCKA W NASZEJ HARCÓWCE 2010




WAKACYJNY WYPAD NA GRANICĘ 2009

 Z 29 na 30 lipca odbyła się ‘nocka w harcówce’. Zaczęliśmy ją o godzinie 16 wakacyjnym wypadem na granicę.

Wybraliśmy się tam, aby wyczyścić pas graniczny przy szlabanie. Na miejsce doszliśmy około godziny 17-tej. Po drodze było jak zwykle bardzo wesoło. Po krótkim odpoczynku ( nie byliśmy mocno zmęczeni ;] ) zabraliśmy się do pracy. Podzieliliśmy między sobą zadania. Jedni motykowali, drudzy wybierali zielsko, a jeszcze inni zagrabiali. Praca szła nam łatwo i szybko. Gdy oczyściliśmy pas z chwastów, zagrabiliśmy go jeszcze raz aby nie było żadnych śladów. Około 19-tej ruszyliśmy w drogę powrotną. Chętni mogli przejechać się motorem z funkcjonariuszami SG którzy nas odwiedzili.

Przed 20-tą byliśmy już w harcówce. Po odpoczynku zasiedliśmy do kolacji (Mniam, mniam ;] ). Gdy już każdy był najedzony odbyło się świeczkowisko, w czasie którego rozmawialiśmy o życiu naszej drużyny. Po świeczkowisku przygotowaliśmy materace do spania i poszliśmy się umyć. Mimo wyczerpującego dnia zasnęliśmy dopiero około godziny 4 nad ranem.

                   Obudziliśmy się około godziny 7:00. Po śniadaniu i toalecie porannej drużynowy dał nam do wylosowania karteczki. Każdy losował po dwie. Na karteczkach były wymienione produkty i rzeczy potrzebne do przygotowania jajecznicy na obiad. Musieliśmy zdobyć min.: pomidory, olej, kiełbasę, cebulę, patelnię, łopatkę drewnianą itp. Dodatkowo każdy miał przynieść co najmniej 2 jajka. Rzeczy które wylosowaliśmy musieliśmy przynieść na określoną godzinę do harcówki.  Każdy się wyrobił
i dostarczył produkty przed czasem ;] . Po wykonaniu zadania poszliśmy na boisko. Drużynowy przygotował nam zawody w rzucie granatami do celu. Na początku rzucaliśmy z pozycji stojącej, potem z leżącej na brzuchu i na plecach przy czym było wiele śmiechu ;D. Gdy już każdy mógł się wykazać w rzucie granatami poszliśmy strzelać z urządzeń pneumatycznych - wiatrówek.

                     Kiedy wróciliśmy do harcówki wzięliśmy się do smażenia jajecznicy. Było przy tym wygłupów i śmiechu co nie miara, ale obiad mieliśmy pyszny ;]. Po odpoczynku po obiedzie zaczęliśmy sprzątać. Podzieliliśmy zadania i poszło nam bardzo szybko.

Gdy już wszystko było posprzątane otrzymaliśmy nagrody finansowane z projektu PPWOW za działalność.

                    To były dla nas kolejne chwile, które pozostaną w naszej pamięci na bardzo długi czas. ;))
                                                                                                                                                     druhna Justyna S  :))


 
 

AKCJA JAJECZNICA


 

NIE MA TO JAK PEWNA RĘKA I CELNE OKO


 
 

ZASŁUŻONY ODPOCZYNEK